08.09.2010.
Menu główne
Start
Aktualności
Ogłoszenia
Artykuły
Biuletyn
Galeria
Linki ------>
Forum
Chat
Blogi
Księga gości
Logowanie





Nie pamiętasz hasła?
Konto? Zarejestruj się!

Kontakt GG: 7775037
Status:

W tej chwili
Odwiedza nas 5 gości
172 zarejestrowanych
0 dziś
2 w tym tygodniu
2 w tym miesiącu
ostatni: testy medyczne
Odwiedzających: 12961
Archiwum
Skanery
Skaner Kaspersky Lab
Skaner MKS
Skaner Panda Software
Skaner Symatec

Jestem tu: Start arrow Aktualności arrow Tradycja rogala


Klub Radnych Niezależnych Rady Miejskiej Międzychodu

Krystyna Grzesiak (602-287-898), Wacław Gursz (501-305-965), Krzysztof Wolny (516-078-942)

Spotkania z radnymi odbywają się w Biurze Rady Miejskiej w każdy pierwszy poniedziałek miesiąca od 15 do 17

 

Tradycja rogala Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Oceny: / 9
KiepskiŚwietny 
Redaktor: Wacław Gursz   
07.11.2008.

Wydarzenia ostatnich dni, zmusiły mnie do zadania kilku pytań.

  1. Jak się ma Unia Europejska do przynależności terytorialnej?
  2. Czy rogal Św. Marcina podzieli cukierników wielkopolskich?
  3. Kto stoi za podziałem terytorialnym Wielkopolski?
  4. Czy rogal Św. Marcina może decydować o przynależności terytorialnej?

Oto pytania, które bulwersują Międzychodzian.

Od 1964 roku, będąc jeszcze uczniem w Międzychodzie w pracowni mojego mistrza cukierniczego, piekłem rogale Św. Marcina, nie znając jeszcze jego historii.

I robię to do dzisiaj, czyli przez 44 lata...

Wspomniany rogal coraz częściej gości, a nawet znalazł już swoje stałe miejsce na stołach mieszkańców Międzychodu. W moim mieście od siedmiu lat obchodzimy wręcz jego święto. Organizujemy corocznie, 11 listopada kiermasz rogali na rynku miasta, który połączony jest z różnymi występami nawiązującymi do tradycji Św. Marcina. Pojawia się wtedy orszak wojów, a także Św. Marcin na białym koniu. Te liczne występy podziwiają olbrzymie rzesze Międzychodzian, a także osoby przyjezdne z ościennych miast. Niejednokrotnie odwiedzili nas goście z Niemiec czy Szwecji.

Jednym słowem, Międzychód przeżywa wielkie święto, kultywując rogal Św. Marcina jako wspomnienie tamtych czasów.

Rogal sprzedawany jest przez miejscowych cukierników, a także po części rozdawany mieszkańcom, po to by tradycji stało się zadość.

Aż tu nagle, w tym roku, dociera do nas wiadomość, że zabrania się piec rogale Św. Marcina, grożąc, że za złamanie zakazu czeka nas kara grzywny lub pozbawienia wolności.

A dlaczego? A dlatego, że zebrała się grupa producentów z Poznania, która postanowiła stworzyć sobie monopol na powyższy produkt.

W jakim celu? Nietrudno się domyśleć…

Wymyślono więc, by opatentować ten wyrób wysyłając w tym celu stosowne pismo do Brukseli, zawężając tym samym krąg miejscowości, które będą mogły wypiekać rogale i tworząc tzw. terytorium regionalne, które może kultywować tradycje wielkopolskie.

Automatycznie pozbawi to powiat międzychodzki prawa do obchodzenia tego święta.

Jak to możliwe, że grupa 22 producentów poznańskich zdecydowała o innych i mojej tożsamości?

Poprzez działania w Brukseli, próbuje się uświadomić mnie i wmówić mi, że nie jestem Wielkopolaninem i nie mam prawa do tradycji Wielkopolskich, jakimi są obchody tego święta.

Przecież nikt mi nie wmówi, że to Unia Europejska zadecydowała o tym oraz że wie lepiej co jest tradycją danego regionu.

Zadam w tym miejscu jeszcze jedno pytanie: -Jak się ma zakaz wypieku rogalu do certyfikatu, który zastał mi wręczony w Poznaniu?

Certyfikat był przyznany przez Kapitułę poznańską, za walory smakowe, jakość składników, kształt, wielkość oraz za nawiązanie do najznakomitszych osiągnięć poznańskich cukierników i w pełni zasługuje na tytuł poznańskiego rogala świętomarcińskiego.

Czy mam to wyróżnienie potraktować jako żart?

A może jednak pomysłodawcy są mało kompetentni?

Chciałbym również odnieść się do znajomości historii i przypomnieć, że Powstanie Wielkopolskie, to również Międzychód i jego mieszkańcy walczący z zaborcą. W walkach o polskość naszej ziemi poległo 69 powstańców, a 24 oddało życie w czasie okupacji hitlerowskiej tylko za to, że byli powstańcami. To ich mogiły znajdują się w naszym mieście i powiecie, a pod Pomnikiem Powstańców Wielkopolskich w Międzychodzie co roku składane są kwiaty.

Czyżby rogale miały podzielić Wielkopolskę, zmienić historię?

Muszę stwierdzić, że mieszkańcy są zbulwersowani taką decyzją.

Pytany często jestem, czy będę dalej piekł rogale? Tak, odpowiadam, że tak, że będę piekł.

Być może pod inną nazwą, ale czy o to chodzi?

Mam wrażenie, że Międzychód jest pod jakimś zaborem, gdzie próbuje się zmienić historię i wmówić, że rogal to tradycja Wielkopolski, a Międzychód nie leży w Wielkopolsce.

Sądzę, że autorzy tego pomysłu, czyli Stowarzyszenie Piekarzy i Cukierników w Poznaniu przed podjęciem takiej decyzji bardziej dogłębnie powinni przeanalizować swoje zamiary i przede wszystkim skonsultować to z poszkodowanymi, którym odbiera się ten przywilej.

Nie tak przecież zachował się ów legionista rzymski, Święty Marcin, który wjeżdżając do Poznania okrył swoją szatą zziębniętego żebraka oraz podzielił się swymi dobrami z biednymi. Postępując tak dokonano profanacji tego święta.

Autorom tego pomysłu, w imieniu poszkodowanych powiatów: złotowskiego, kępińskiego, tureckiego, ostrzeszowskiego i międzychodzkiego proponuję raz jeszcze przemyśleć swoją decyzję, by naprawić swój błąd, by ten słodki specyfik nie był gorzkim dla innych i żeby nie podzielił Wielkopolan, a przede wszystkim brać cukierniczą tego regionu.

 

Mieszkaniec Wielkopolski

Wacław Gursz

Cukiernik

Liczba komentarzy (1) - Dodaj swój komentarz do tego artykułu...

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
komentarze

Sprwę rogali poruszyły także Fakty TVN [www.tvn24.pl]

Napisał Boruta, dzień 11/09/2008 o 10:30

 1 
Strona 1 z 1 ( 1 komentarze )
©2006 MosCom

Musisz się zalogować.
Stowarzyszenie Lokalnych Grup ObywatelskichdipForumPmiwww.ngo.pl
PIGOnasze miastowatchdogCentrum Edukacji Obywatelskiej
Fundacja BatoregopuszczaMasz prawo wiedziećPrzejrzysta Plska
Pajacyk